2019-01-15

To i owo

Dzisiaj zdjęcia, różne, bez tekstu :)
W niedzielę i poniedziałek mieliśmy piękną pogodę: słonecznie i tak ciepło, jakby to było przedwiośnie, a nie środek zimy. A ponieważ poniedziałek był dniem wolnym od pracy (Dzień Dorosłych, a może lepiej Dzień Pełnoletniości), więc w oba dni wybrałam się na spacer po okolicy i fotografowałam.

2019-01-09

No i zaczął się nowy rok

Nie tylko się zaczął, ale nawet minął już pierwszy tydzień. Mam wrażenie, że z roku na rok czas pędzi coraz szybciej...

Jak wita się Nowy Rok w Japonii? Pisałam o tym w zeszłym roku, chętnych zapraszam do poczytania klik. W tym roku nie przygotowałam potraw noworocznych, zjedliśmy tylko ozōni. Ale na pierwszą wizytę w świątyni (hatsumōde) wybraliśmy się, zwłaszcza, że pogoda dopisała i pięknie świeciło słońce.

2018-12-31

Słodkości na zakończenie roku

W tym roku postanowiłam pożegnać stary rok i przywitać nowy przy wagashi czyli tradycyjnych japońskich słodyczach.
Na zakupy, przy okazji spaceru, wybrałam się do sąsiedniego miasta Marugame, bo w moim miasteczku niestety nie ma tradycyjnej japońskiej cukierni. Pogoda dzisiaj dopisała: było słonecznie i niezbyt zimno. Co prawda trochę wiało, ale i tak spacerowało się bardzo przyjemnie.

2018-12-24

Truskawki w grudniu


Na pewno? Nie pomyliły ci się pory roku? - ktoś mógłby zapytać zdziwiony. Nie pomyliły, choć nadal dziwnie się czuję widząc zimą w sklepie świeże truskawki.
Ale cóż, z czasem się przyzwyczaję. Nie ma innego wyjścia, bo w Japonii 95% produkcji truskawek przypada na okres od listopada do kwietnia.
 

2018-11-25

Wąwóz Kankakei - w poszukiwaniu jesieni

Japońska jesień kojarzy się między innymi z czerwienią klonów.
W zeszłym roku nie trafiłam w ten odpowiedni moment i kiedy pod sam koniec listopada wybrałam się na wycieczkę w poszukiwaniu kolorów jesieni, odnalazłam już tylko resztki, bo większość liści opadła.
W tym roku zaplanowałam szukanie jesieni na połowę listopada.

2018-10-23

Japońska kuchnia na chłodne dni

Odkąd poszłam do pracy we wrześniu, nie starcza mi czasu na blogowanie :(
Chyba jednak najwyższa pora się zmobilizować, bo od ostatniego wpisu minęło prawie półtora miesiąca (!).

Ponieważ zaczęło robić się chłodniej, chociaż tylko wieczorami i nad ranem, bo w ciągu dnia nadal jest ciepło, 22-24 °C, kilka dni temu rozpoczęłam sezon na nabe - japońskie danie jednogarnkowe lub japoński kociołek (nabe to dosłownie garnek).

2018-09-10

Ciekawostka kolejowa

Pociąg, którym zwykle jeżdżę do pracy przyjechał dzisiaj na moją stację - tę, na której wsiadam - spóźniony o jakieś 3 minuty. Ostatnio z powodu tajfunów i ulewnych deszczów zdarzały się opóźnienia na różnych trasach, więc zupełnie się tym nie przejęłam licząc, że po drodze nadrobimy tę stratę.